Szanowny Panie Ministrze! W związku z funkcjonującym algorytmem podziału środków między centralę a regionalne

   Szanowny Panie Ministrze! W związku z funkcjonującym algorytmem podziału środków między centralę a regionalne oddziały NFZ wprowadzonym rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 5 sierpnia 2005 r. (Dz. U. Nr 148, poz. 1232) sytuacja ekonomiczna szpitali w województwie warmińsko-mazurskim w 2006 r. znacznie się pogorszyła. Szczególnie niekorzystnie dla województwa działa uwzględnienie w algorytmie historycznego salda migracji pacjentów (saldo sprzed 2 lat).

   Dodatkowo bardzo negatywnie na ilość środków wpłynęła tzw. waga, tj. współczynnik 1,7 powodujący, że jeżeli koszt leczenia pacjenta poza terenem wynosił przykładowo 1000 zł, z puli środków ubyło 1700 zł. Spowodowała ona również, że przy każdym podziale dodatkowych środków w 2006 r. Warmińsko-Mazurski Oddział NFZ otrzymywał kwoty wynikające z podziału środków kilkakrotnie niższe niż najbogatsze regiony (np. podział z 23.09.2006 r.: 64,53 mln zł - Oddział Małopolski; 53,62 mln zł - Mazowiecki; 47,35 mln zł - Śląski; 32,54 mln zł - Wielkopolski i 12,05 mln zł, tj. najmniej w kraju - Warmińsko-Mazurski). W rezultacie dodatkowe środki na Warmii i Mazurach zostały przeznaczone na zwiększone koszty refundacji cen leków, wyroki sądowe w sprawie ustawy ˝203˝ oraz na podwyżki wynikające z ustawy z 22 lipca. W znikomym stopniu zapłacono za niektóre świadczenia ˝ratujące życie˝. W tym samym czasie w sąsiednich regionach NFZ płacił usługi wykonane ponad plan (Podlaskie, Opolskie, Małopolskie, Mazowieckie) i zakupił usługi na rok przyszły za znacznie wyższe ceny za pkt, np. w Opolskim (wzrost z 10 do 10,60 zł/punkt). Taka różnica w cenie powoduje, że szpital, który funkcjonuje w woj. dolnośląskim (cena za pkt 11 zł) przy takiej samej liczbie świadczeń co szpital na Warmii i Mazurach (średnia cena 9,7 zł/punkt) ma większy kontakt o ok. 1,5-2 mln zł (przy kontrakcie małego i średniego szpitala powiatowego). Niewspółmierne są również różnice w cenach za świadczenia w szpitalnych izbach przyjęć - 450 zł za dobę na Warmii i Mazurach, 1000 zł na dobę w woj. dolnośląskim, 2200 zł - w mazowieckim. Podobnie w szpitalnych oddziałach ratunkowych: 2400 za dobę na Warmii i Mazurach, 4100 zł - Małopolskie (porównanie cen dotyczy szpitali powiatowych; w szpitalach klinicznych czy wojewódzkich ceny są jeszcze dodatkowo zróżnicowane).

   Szpitale jednego województwa, walcząc z pogarszającą się sytuacją finansową, ograniczają przyjęcia, dostosowując je do niskich limitów wynikających z kontraktów, tworząc kolejki oczekujących, gdy w tym samym czasie w innym województwie nie ma takich problemów z dostępem do świadczeń. Kontrakty są mniejsze niż w roku 2005, chociaż rosną koszty wytworzenia usługi.

   Panie Ministrze! Jakie działania planuje Pan podjąć, by zniwelować tak rażące dysproporcje pomiędzy poszczególnymi oddziałami NFZ w kontekście przytaczanych powyżej przykładów? Czy znajdą one swoje odzwierciedlenie w zmianie rozporządzenia Ministra Zdrowia w sprawie szczegółowego trybu i kryteriów podziału środków pomiędzy centralę i oddziały NFZ z przeznaczeniem na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej?

   Z poważaniem

   Poseł Tadeusz Plawgo

   Warszawa, dnia 7 marca 2007 r.


spa nad morzem | bilety lotnicze | hotel nad morzem | spa nad morzem | Air FranceMuzyka Trance Imprezy Johan Gielen